Mała Szwajcaria 5.11.2016 ocena 10/10

mała szwajcaria zakopane ulica włądysława zamojskiego 11

Mała Szwajcaria. Nie rozumiem dlaczego dopiero teraz odkryta!! Mieszkamy w Zakopanem już 6 lat. Znamy to miejsce od kiedy się wprowadziliśmy. Ale aż do dziś znaliśmy Małą Szwajcarię właściciwie tylko ze słyszenia.

Mała Szwajcaria Zakopane ulica Władysława Zamojskiego 11
Mała Szwajcaria Zakopane ulica Władysława Zamojskiego 11

Z dzisiejszej perspektywy, zupełnie niezrozumiałe jest dla nas dlaczego nigdy tu nie zajrzeliśmy. Tyle razy przejedżaliśmy obok, nie raz zwracaliśmy uwagę na to jak budynek restauracji jest pięknie udekorowany, oświetlony, ale nigdy nie wstąpiliśmy aby coś zjeść.
Tym razem też, właściwie przypadek zdecydował o tym, że tu trafiliśmy. Była dość wczesna godzina (ok. 12), a my już mieliśmy ochotę na obiad. Większość lubianych przez nas restauracji otwiera sie nie wcześniej niż o godz.13. I tak jeździliśmy od jednej zamkniętej restauracji do kolejnej, wciąż zastanawiając się gdzie jeszcze warto sprawdzić… Zjeżdżaliśmy już ulicą Zamoyskiego w stronę Krupówek gdy nagle nas olśniło 🙂 Szybka decyzja. Oby było otwarte! Wjechaliśmy na mały parking, niemal pod samym wejściem. To pierwszy poważny atut Małej Szwajcarii – dysponuje kilkoma miejscami parkingowymi. Jak wiadomo, nie latwo jest znaleźć miejsce postojowe w pobliżu Krupówek – szczególnie w weekendy i w sezonie, dlatego możliwość zaparkowania przy restauracji jest bardzo cenna. Dalej było już tylko lepiej 🙂

Mała Szwajcaria Zakopane ulica Władysława Zamojskiego 11
Mała Szwajcaria Zakopane ulica Władysława Zamojskiego 11

Zaraz po przekroczeniu progu tej starej willi, przekonaliśmy się jak tu jest ciepło. I wcale nie mam na myśli temperatury. Wrażenie tego ciepła ma się już patrząc na budynek z zewnątrz. To w końcu drewniana willa z końca XIX wieku. Otoczona ogródkiem pełnym stolików, które zająć możemy nawet teraz – jesienią.

Mała Szwajcaria Zakopane ulica Władysława Zamojskiego 11
Mała Szwajcaria Zakopane

Właściciele dbają o takie szczegóły jak sezonowe dekoracje, rośliny, odpowiednie oświetlenie. Wszystko uporządkowane, dopracowane – po prostu zadbane. Wnętrze jest cudownie jasne (w dzień), podejrzewam, że po zmroku kiedy włączone są te wszystkie światełka staje się niezwykle przytulne.
Umeblowanie i charakter wnętrza trochę jak z katalogu Ikei, ale wszystko zgrabnie skomponowane. Ma się wrażenie, że żaden przedmiot nie znalazł się tu przez przypadek. Nawet takie drobiazgi jak karta dań, serwetki na stołach, malunki na suficie czy ubiór obsługi – wszystko to przemyślane, dopracowane, a do tego bardzo estetyczne. To by pewnie wystarczyło żebyśmy wyszli zadowoleni 🙂 Ale wciąż najlepsze było przed nami…

SONY DSC
Mała Szwajcaria Zakopane
SONY DSC
Mała Szwajcaria Zakopane
SONY DSC
Mała Szwajcaria Zakopane
SONY DSC
Mała Szwajcaria Zakopane
SONY DSC
Mała Szwajcaria Zakopane

Pierwszy kontakt z obsługą od razu zbudował u nas pozytywne nastawienie. Dziewczyny uśmiechnięte, schludnie ubrane – wcale nie w jakieś sztywne uniformy, ani koszule z kołnierzykiem 😉, a do tego po prostu gościnne. Być może uznacie, że nie jest to właściwe określenie dla zachowania kelnerek, ale właśnie tak to odebraliśmy. Czuliśmy, że jesteśmy mile widziani i zachęceni do zajęcia stolika. Matylda od razu została obsypana przyjaznymi spojrzeniami, a już po chwili Panie skupiły jej uwagę na kolorowance i kredkach. Wydawać by się mogło, że to drobiazg o którym nie warto wspominać. Dla nas jednak, są to bardzo ważne sygnały świadczące o tym w jaki sposób myśli się tu o klientach.
Nie przygotowano tu wprawdzie kącika dla dzieci, ale nie wpłynęło to negatywnie na nasz odbiór tego miejsca. Podejrzewam, że brak wydzielonej przestrzeni dla najmłodszych wynika z dość ograniczonych możliwości ‚metrażowych’ lokalu. Pomyślano już natomiast o tym by nie zabrakło krzesełek do karmienia dla maluchów i przewijaka w toalecie.

SONY DSC
Mała Szwajcaria Zakopane

Przejdźmy jednak, w końcu, do najważniejszego czyli do jedzenia. Krótko mówiąc, było pysznie!

Zamówiliśmy 2 zupy – kwaśnicę i jedną ze specjalności restauracji – krupnik. Kwaśnica rzeczywiście gotowana była na wędzonych żeberkach, które również stanowiły część podanej porcji. Była odpowiednio kwaśna, wyrazista ale nie zalana octem. Krupnik natomiast, był po prostu prze-py-szny! Nie jedliśmy wcześniej krupniku w takiej formie. Był nieco śmietanowy ale bardzo łagodny, nie tłusty, z dużą ilością wyczuwalnych (a nie drobno posiekanych) warzyw.

Obie zupy nalane zostały do ładnych naczyń. Było to coś w rodzaju kociołków. Taki sposób podania okazał się bardzo wygodny, ponieważ każdy z nas dostał swoją miseczkę i mogł spróbować każdej z opcji i w takiej ilości jaka mu odpowiadała. Tu należy też dodać, że porcje były naprawdę spore. Prawdopodobnie najedlibyśmy się jedną zupą we troje… 🙂

SONY DSC
Kwaśnica 
SONY DSC
Krupnik
SONY DSC
Mała Szwajcaria Zakopane
SONY DSC
Kwaśnica 

Przy wyborze dań głównych mieliśmy spory problem. Tak wiele pozycji nas kusiło.
Ostatecznie, po otrzymaniu pewnych wskazówek od kelnerki, wybraliśmy Danie Alpinisty czyli pierożki z miesem w gęstym sosie ze śmietany, z dodatkiem szynki oraz grzybów, a także Makarony Matyldy (to oryginalna nazwa z karty 🙂 ) czyli pappardelle również w śmietanowym sosie z cielęciną i kurkami.

SONY DSC
Makaron Matyldy
SONY DSC
Danie Alpinisty
SONY DSC
Danie Alpinisty

Dodatkowo dla Małej zamówiliśmy jedno z dań z dziecięcej karty czyli pierś z kurczaka z frytkami, co zresztą po raz kolejny okazało się niepotrzebne, ponieważ Matylda zupełnie nie jest zainteresowana jedzeniem czegoś tak ‚zwykłego’ – zdecydowanie bardziej smakowało jej to co znalazła na naszych talerzach 🙂

SONY DSC
Danie dla dzieci
SONY DSC
Danie dla dzieci

Wszystko co zjedliśmy będąc w Małej Szwajcarii przy tej okazji, charakteryzowało się wyrazistym smakiem, kucharz nie bał się używać przypraw ale też czuliśmy, że dania są uczciwe. To znaczy, że nikt tu nie żałował mięsa, warzyw, grzybów… Wszystkie te smaki łatwo dało się wyróżnić, oddzielić w naszych daniach.
Mieliśmy ogromną przyjemność z jedzenia i po prostu z bycia w tym miejscu. Z pewnością znajduje się w czołówce najlepszych (naszym zdaniem) restauracji w Zakopanem.
Każdemu polecamy odwiedzenie Małej Szwajcarii – wyjdziecie stąd zadowoleni!

Did you like this? Share it!

Leave Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.